Piwo ukraińskie

piwo-ukrainskie-scaled

Piwa ukraińskie – odkrywanie browarniczych tajemnic Ukrainy

Choć Ukraina kojarzona jest przede wszystkim z wódką, to piwo zajmuje pierwsze miejsce w rankingu najczęściej spożywanych alkoholi. Od kilku lat wyroby ukraińskich browarów są coraz bardziej znane także na polskim rynku, a wycieczka na Ukrainę nie może się obyć bez kufla złotego trunku. Na ukraińskim rynku browarniczym dominują piwa koncernowe, ale także tu, choć z opóźnieniem, dotarła rewolucja kraftowa i obecnie w całym kraju działa już kilkadziesiąt małych browarów rzemieślniczych i kratowych, a także browary restauracyjne.

Początki produkcji piwa na Ukrainie

Historia kuchni i jedzenia w Europie Środkowej i Wschodniej jest od czasów wczesnego średniowiecza nierozerwalnie związana z piwem. Był to w przeszłości napój, który pojawiał się na stołach do każdego niemal posiłku. Należy sobie przy tym zdać sprawę, że alternatywą była woda, ewentualne napary z ziół lub w zdecydowanie mniejszym stopniu mleko. Piwo, znacznie słabsze od tego, jakie znamy obecnie, pito więc powszechnie, zarówno w bogatych, jak i biedniejszych domach i podawano je także dzieciom.

Z wykopalisk wiadomo, że w Kijowie piwo produkowano już u początków istnienia Rusi Kijowskiej. Z XI-XII w. pochodzą zapisy w prawie staroruskim odnoszące się do jego wytwarzania. Działały wówczas zarówno browary mieszczańskie, jak i klasztorne. Cenione było zwłaszcza piwo z klasztoru Michajłowskiego oraz z Ławry Peczerskiej. Aż do XIX w. piwa produkowane w Kijowie rozprowadzane były głównie na rynku lokalnym, w samym mieście i jego okolicach.

Piwa lwowskie i ich sława

Od XV w. datuje się udokumentowaną produkcję piwa we Lwowie, a w 1715 r. powstał działający do dziś browar Lwowska Piwowarnia. Do jego założenia w znaczący sposób przyczyniła się polska rodzina magnacka Potockich. Piwo lwowskie bardzo szybko zaczęło zyskiwać sławę nie tylko we Lwowie, ale też w Rzeczpospolitej, a w okresie zaborów na stołach w dużej części Monarchii Habsburskiej. W XIX w. piwo ze Lwowa było znane niemal w każdym zakątku Cesarstwa, którego granice sięgały po Bałkany i Północne Włochy.
Piwo lwowskie było cenione za bardzo wysoką jakość i fakt, że zachowywało swoje właściwości nawet przy wielodniowym transporcie. Była to rzecz niespotykana jak na owe czasy, gdy okres trwałości złotego trunku był bardzo krótki.

Piwa ukraińskie w czasach Związku Radzieckiego

Po I wojnie światowej Ukraina znalazła się w granicach tworzącego się Związku Sowieckiego, a następnie Związku Radzieckiego. Kilkuletnia wojna domowa spowodowała znaczne zniszczenia w browarach na terenie całej Ukrainy, ale dość szybko przystąpiono do ich odbudowy. Początkowo warzono piwa według receptur przedwojennych, ale wprowadzone w 1928 r. standardy produkcyjne znacząco ograniczyły możliwość stosowania własnych receptur. Na rynku pozostały 4 gatunki piwa, które dodatkowo w latach trzydziestych przemianowano tak, by nie kojarzyły się z zachodnimi nazwami. Pojawiło się wówczas piwo Żigulewskie (dawne Wiedeńskie) i Ukraińskie (które zastąpiło piwo Monachijskie).

Aż do końca II wojny światowej produkcja piwa na Ukrainie miała charakter rzemieślniczy. Dopiero przywiezienie dużej ilości zrabowanego na terenach Niemiec sprzętu browarniczego zapoczątkowało przemiany w ukraińskich browarach. Produkcja przemysłowa ruszyła na dobre w latach siedemdziesiątych XX w. i to wówczas ukształtowały się zakłady, które do dziś stanowią podstawę przemysłu piwnego Ukrainy.
Jednocześnie władze Związku Radzieckiego bardzo mocno popierały produkcję piwa, widząc w tym narzędzie walki z alkoholizmem i nadmiernym spożyciem wódki i spirytusu. Celowo zaniżano wówczas ceny piwa, by było najbardziej dostępnym napojem alkoholowym i pierwszym wyborem podczas zakupów. Strategia ta przyniosła efekt i w drugiej połowie XX w. na Ukrainie piwo zaczęło wypierać wódkę jako najczęściej kupowany trunek.

Piwo ukraińskie dziś – koncerny kontra kraft

Upadek Związku Radzieckiego, powstanie niepodległej Ukrainy oraz przemiany gospodarcze i społeczne jakie się z tym wiązały, spowodowały także zmiany na ukraińskim rynku piwnym. Z jednej strony zdecydowanie zwiększył się wybór dostępnych gatunków, z drugiej zaś na rynek weszły koncerny zagraniczne. Obecnie zdecydowana większość produkcji piwa na Ukrainie podzielona jest między wielkie koncerny, Baltic Beverages Holding (którego udziałowcem jest Carlsberg), AB InBev Efes oraz należący w całości do kapitału ukraińskiego ZAO Obolon.
Na początku XXI w. na Ukrainie zaczęły pojawiać się też piwa z niezależnych browarów rzemieślniczych i kraftowych. Ich produkcja to jednak obecnie jedynie około 1-2% całości piwa wytwarzanego w tym kraju. Nie oznacza to jednak, że są to piwa złe. Wprost przeciwnie, wiele z nich może śmiało stawać na równi ze swoją konkurencją w Polsce czy na zachodzie. Do najpopularniejszych małych, niezależnych browarów, należą obecnie White Rabbit, Pravda Beer Theatre, Huculska Kraftowa Browarnia Tsypa oraz Mad BrewLads.

W Kijowie i Lwowie można też skosztować piwa z browarów restauracyjnych. W stolicy najbardziej znanym jest browar restauracyjny Piwna Duma oraz Sołomiańska Browarnia, zaś we Lwowie Prawda oraz sieć lokali opatrzonych marką Kumpel. W obydwu miastach można też wstąpić na świeżo warzone piwa do związanych z koncernem Carlsberg Ukraine lokali marki Robert Doms.

Piwo w plastikowej butelce – ukraiński fenomen

Wchodząc do ukraińskiego sklepu można zobaczyć na półkach pękate, plastikowe butelki z piwem. Mają pojemność od 1 do nawet 2,5 l i są bardzo popularne wśród tutejszych mieszkańców. Dla wielu przyjezdnych z zagranicy widok ten wywołuje co najmniej zdziwienie. Sprzedawane w taki sposób piwo nie odbiega smakiem od butelkowanego w szkle, a jest znacząco tańsze. Szczególnie dobrze wygląda przelicznik między kilkoma butelkami szklanymi zakupywanymi jednocześnie, a mającą taką samą pojemność butelką plastikową. Warto jednak pamiętać, że butelki plastikowe nie są przetwarzane i lądują zwykle na wysypiskach śmieci.

Lwowska Piwowarnia – echa dawnego Lwowa

W 1715 r. Stanisław Potocki zezwolił lwowskim jezuitom na produkcję piwa. Tak powstał jeden z najbardziej znanych ukraińskich browarów, którego sztandarowym wyrobem jest jasny lager Lwowskie 1715. Oprócz niego w ofercie znajdują się też piwa pszeniczne, w tym Lwowski Biały Lew oraz porter i marka Robert Doms. Browar należy obecnie do koncernu Carlsberg wchodzącego w skład holdingu BBH. W budynkach starego browaru jezuickiego we Lwowie działa Lwowskie Muzeum Piwowarstwa, a obok znajduje się browar restauracyjny Robert Doms.

Sławutycz i Mińskie Żyguljojskie – z nutą nostalgii za ZSRR

Piwa Sławutycz i Żyguljojskie warzone są w browarze w Kijowie, który swoimi tradycjami sięga jeszcze do czasów średniowiecza. Jednak jego rozkwit nastąpił w połowie XX w. i było w czasach ZSRR jego wyroby należały do najpopularniejszych na Ukrainie. Obecnie na etykiecie Żyguljojskiego znajduje się napis „Smak jak za sowieckich czasów według normy z 1978 roku”. Obydwa piwa produkowane są w ramach koncernu Carlsberg i mają łagodny smak z lekkimi nutami goryczki.

Ukraińskie piwo Obolon

Obolon to ukraińskie piwo, które można łatwo znaleźć także na półkach polskich sklepów. Produkowane jest w ramach koncernu należącego w całości do kapitału ukraińskiego. Należy do najpopularniejszych i najbardziej znanych piw ukraińskich. Dostępne są różne jego gatunki, w tym najbardziej znany Obolon Svitle, a także Obolon Preminu, niefiltrowane Obolon Bile, Obolon Sborne z dodatkiem ziaren kukurydzy czy piwo Obolon Mocne.

Pierwsza Prywatna Browarnia – konkurencja dla Lwowskiego

We Lwowie działa też od 2004 r. Pierwsza Prywatna Browarnia, która nawiązuje do wielowiekowej tradycji produkcji piwa ukraińskiego. Wchodzi w skład koncernu Heineken i wytwarza zarówno piwa własnej marki, jak i licencyjne. Do jej sztandarowych marek należą piwa półciemne Avtorskie, mocne Premium, Svitle, Zakarpackie, Świeży Rozlew i inne. Większość piw w Pierwszej Prywatnej Browarni warzona jest według dawnych receptur, które odtworzono na podstawie zapisów lwowskich browarników.

Ukraiński rynek piwny nie jest może aż tak bogaty jak polski, ale tu także częste są pozytywne zaskoczenia. Kraj, który raczej rzadko kojarzony jest z piwem wypada całkiem dobrze na tle innych państw wschodniej Europy, a oferta małych browarów rzemieślniczych i kraftowych powiększa się z roku na rok. Niekwestionowanym zagłębiem piwnym jest Lwów, gdzie można do woli przebierać w lokalach serwujących piwa koncernowe i kraftowe oraz ofercie browarów restauracyjnych. Na stałe do turystycznego obrazu Lwowa wpisało się też Muzeum Piwowarstwa oraz wycieczki szlakiem piwnym z degustacjami w różnych lokalach na terenie Starego Miasta.