Słonina z Ukrainy i Rosji

Wśród przekąsek, których nie może zabraknąć na ukraińskim stole, jedno z ważniejszych miejsc przypada słoninie. To niepozorne danie występuje w wielu odmianach i znajduje szerokie zastosowanie w kuchni – jako omasta, baza do zupy, składnik kanapki, zakąska, a nawet jako deser. Słonina po ukraińsku znana jest także pod nazwami salo lub sało.
Ukraińska słonina zyskała popularność w czasach tatarskich najazdów na Ruś Kijowską. Pustoszący kraj agresorzy zabijali i zjadali zwierzęta gospodarcze lokalnej ludności, oszczędzając jedynie świnie, które uważali za nieczyste. Wieprzowina stała się więc na pewien czas jedynym źródłem pożywienia, dlatego też Ukraińcy nauczyli się przyrządzać ją na wiele sposobów.

Słonina wędzona, salo ukraiński przysmak

Jak zrobić słoninę po ukraińsku? Nie sposób udzielić jednej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ Ukraińcy doszli do mistrzostwa w przyrządzaniu sało na różne sposoby. Słonina wędzona podobna jest do polskiego boczku. Można ją kroić w plastry lub dodawać do innych dań w formie przysmażonych płatów albo skwarek. Jeśli chodzi o obróbkę słoniny, nasi wschodni sąsiedzi imponują fantazją, rozmachem, ale też znajomością rzeczy. Na Ukrainie i w Rosji słoninę je się na wiele sposobów i dużo częściej niż w Polsce. Wędzona słonina spisuje się świetnie jako dodatek do jajecznicy, nadając jej charakterystycznego smaku, bardziej wyrazistego niż klasyczne masło czy olej. Również spotkanie w gronie znajomych, zwłaszcza płci męskiej, może uświetnić porcja słoniny po rosyjsku, świeży chleb, do tego kiszonki, domowe lub z naszego sklepu. Słonina, czyli sało, gra niepoślednią rolę w ukraińskiej kuchni i zachęcamy, by trafiała też na polskie stoły. Smakosze zdecydowanie powinni zapoznać się z nią bliżej. Przekonają się, że nawet tak proste danie może mieć wyrazisty smak. Oczywiście zasługa w tym samego produktu, jego naturalności, świeżości, ale też setek lat tradycji, jakie ma ukraińska wędzona słonina. Nasi bracia ze wschodu znają się na niej wyśmienicie, ale wędzenie to przecież nie jedyny sposób jej obróbki.

Suszona, peklowana i solona słonina z Ukrainy

Popularna za wschodnią granicą słonina suszona przypomina tradycyjnie przygotowany schab – jest ona na kilka dni lub nawet tygodni pozostawiana do naturalnego parowania w ciepłym, przewiewnym pomieszczeniu, nie podlega natomiast wędzeniu.
Dla wielbicieli słonych przekąsek idealna będzie słonina solona, przygotowywana poprzez nacieranie płatów solą, a czasami także ziołami, lub słonina peklowana, marynowana w solance z przyprawami. W obu wersjach otrzymuje się produkt bardzo delikatny, kremowy, nadający się nawet do rozsmarowania na kanapkach.
Do ciekawych, niespotykanych w Polsce odmian należą słonina konserwowa, sprzedawana w puszkach podobnie jak inne konserwy mięsne, oraz słonina kiszona, którą wraz z zalewą umieszcza się w słoiku, a następnie pasteryzuje, tak jak ogórki czy kapustę.
O smaku ostatecznego produktu decyduje nie tylko sposób przygotowania, ale także użyte w trakcie procesu przyprawy. Słonina marynowana może być w czosnku, papryce, pieprzu czy cebuli. Swoich wielbicieli ma również znacznie delikatniejsza słonina w ziołach, takich jak kminek, cząber, majeranek czy rozmaryn.

Sało w kuchni – słonina marynowana, kiszona czy wędzona

W kuchni ukraińskiej słoninę stosuje się znacznie częściej, niż w polskiej, i to na wiele sposobów. Wędzona słonina świetnie nadaje się na bazę do zup mięsnych, takich jak polska grochówka czy ukraińska solianka. To idealny tłuszcz do smażenia: zachowuje odpowiednią temperaturę i pomaga uwypuklić smak dania. Słonina sało to doskonała omasta, zaś po wytopieniu można wykorzystać ją w formie skwarek. Bywa często dodawana do farszów i jedzona na kanapkach. Jeden z najprostszych sposobów podawania sało, to krojenie go na cieniutkie plasterki, które są po prostu kładzione na kromce chleba. Wybierzcie chleb żytni, swojski, na zakwasie, sięgnijcie po plasterek cebuli, albo kiszonego ogórka. Bez przesady można powiedzieć, że ukraińskie sało jest nie tylko daniem, czy przysmakiem. Jest też symbolem narodowym, którym zajadają się zarówno kilkuletnie dzieci, jak i wiekowi starcy.

Słonina jak masło? Tak też można.

Sało można jeść również na surowo. Słonina sprawdza się jako zakąska do alkoholi, w towarzystwie ogórka kiszonego czy małosolnego. Podczas peklowania powstaje delikatna słonina jak masło, którą można smarować kanapki, podobnie jak smalcem. Pokrojona w plasterki słonina podawana z surowymi warzywami to tradycyjne danie biesiadne, którego nie może zabraknąć na żadnym weselu czy imprezie rodzinnej.
Ale to nie koniec wschodniej inwencji. Sało ukraińskie dodaje się również do sałatek, także tych wiosennych, bazujących na nowalijkach. Największym zaskoczeniem jest chyba jednak tzw. ukraiński snickers, czyli plaster wędzonej lub solonej słoniny zanurzony w gorzkiej czekoladzie.
Cena słoniny jest znacznie niższa niż cena klasycznych wędlin. Warto pokusić się o wypróbowanie tego przysmaku, który powoli znajduje fanów również w Polsce – zwłaszcza wśród sportowców i osób na diecie ketogenicznej, ale także wśród wielbicieli dobrego, swojskiego jedzenia.